Sokolica Pieniny

Sokolica to szczyt w Pieninach, który wbija się 747 metrów nad poziom morza i góruje nad przełomem Dunajca. Właściwie każdy, kto planuje wycieczkę w te góry, prędzej czy później stanie przed wyborem: Trzy Korony czy właśnie Sokolica? Ta druga jest niższa, ale ma w sobie coś, co przyciąga tłumy – może to ta słynna sosna rosnąca na krawędzi przepaści, a może widoki na wijący się w dole Dunajec.

Szczyt leży w Pienińskim Parku Narodowym, w granicach administracyjnych Krościenka nad Dunajcem. Zbudowany jest z twardych wapieni rogowcowych, które tworzą charakterystyczne, niemal pionowe ściany opadające w stronę rzeki – miejscami różnica wysokości sięga ponad 300 metrów.

Sokolica Pieniny
Polska, 34-450 Krościenko nad Dunajcem
★ 4.9
Sokolica to malowniczy szczyt w Pieninach, który wznosi się 747 metrów nad poziom morza, oferując niezapomniane widoki na przełom Dunajca. Warto tu przyjechać, by podziwiać nie tylko spektakularne krajobrazy, ale także unikalną sosnę rosnącą na krawędzi przepaści. To miejsce przyciąga miłośników natury i fotografii, oferując niezapomniane chwile w sercu gór.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • zapierające dech w piersiach widoki
  • słynna sosna na krawędzi
  • niepowtarzalny przełom Dunajca
  • różnorodność szlaków turystycznych
  • bliskość do Szczawnicy

Dlaczego warto wybrać się na Sokolicę

Z punktu widokowego na szczycie rozciąga się panorama, która łączy w sobie kilka różnych światów. Na zachodzie widać Trzy Korony z ich masywem, na wschodzie Małe Pieniny z Wysoką i Wysokim Wierchem, dalej Pasmo Radziejowej w Beskidzie Sądeckim. W dobrą pogodę, na południowym zachodzie, wyłaniają się Tatry – zarówno Bielskie, jak i fragment Wysokich.

Ale prawdziwą gwiazdą widoku jest przełom Dunajca wijący się głęboko w dole. To właśnie pod Sokolicą znajduje się tak zwany Loch – najgłębsze miejsce w całym przełomie, gdzie woda sięga 9 metrów głębokości. Z góry widać tratwy spływające rzeką, a w sezonie ich kolorowe parasole tworzą ciekawy akcent w zieleni lasu.

Słynna sosna – symbol Pienin

Na szczycie Sokolicy rośnie kilka reliktowych sosen. Jedna z nich, ta najbardziej charakterystyczna, stała się nieoficjalną ikoną całych Pienin. Jej poskręcany kształt i położenie na krawędzi urwiska fotografowano już w XIX wieku – albumy ze zdjęciami tego miejsca wydawał Franciszek Wyspiański, ojciec Stanisława. Wcześniej sosna trafiała też na obrazy, między innymi namalował ją Józef Szalay, twórca uzdrowiska w Szczawnicy.

Badania przeprowadzone w latach 1995-1996 wykazały, że najstarsze sosny na Sokolicy miały wtedy około 550 lat, co czyniło je najstarszymi sosnami w Polsce. Niestety, w 2018 roku podczas akcji ratunkowej śmigłowiec uszkodził jedno z najcenniejszych drzew, co wywołało spore poruszenie.

Mimo uszkodzenia, sosny wciąż rosną na szczycie i wciąż robią wrażenie. Ich obecność w tak ekstremalnych warunkach – na skalistej grani, wystawionej na wiatry – pokazuje, jak bardzo przyroda potrafi być odporna.

Szlaki na Sokolicę – jak się tam dostać

Do szczytu prowadzi kilka szlaków, a wybór zależy głównie od tego, skąd startujemy. Najpopularniejsza trasa wiedzie ze Szczawnicy niebieskim szlakiem przez Drogę Pienińską. To najkrótsza opcja, zajmuje około 1,5 godziny w jedną stronę, ale właśnie dlatego jest najbardziej zatłoczona w sezonie.

Dodatkową atrakcją tego wariantu jest przeprawa przez Dunajec tratwą – można ją zrobić w okolicach przystani, ale uwaga: działa tylko od maja do października i w określonych godzinach. Warto sprawdzić to wcześniej, żeby nie stać przed zamkniętą przystanią.

Alternatywą jest wyjście z Krościenka nad Dunajcem – trasa trochę dłuższa, ale spokojniejsza. Jest też opcja startu ze Sromowiec Niżnych, choć ta wymaga więcej czasu.

Niezależnie od wybranego szlaku, trzeba się liczyć z tym, że początek będzie dość stromy. Pierwsze kilkaset metrów to ciągłe podejście po schodach – kamiennych lub drewnianych, miejscami naprawdę stromych. Ścieżka prowadząca bezpośrednio na szczyt odbiega od głównego szlaku i jest zabezpieczona metalowymi poręczami, co ułatwia wspinaczkę na ostatnim odcinku.

Dla kogo jest Sokolica

Sokolica to dobry wybór dla rodzin z dziećmi, pod warunkiem że dzieci są już w wieku, w którym dają radę pokonać strome podejście. Nie jest to spacer, ale też nie ekstremalny wysiłek – większość turystów bez problemu dociera na szczyt. Trzeba tylko pamiętać o wygodnych butach i wodzie, bo w upalne dni podejście potrafi dać się we znaki.

Miłośnicy fotografii znajdą tu raj – oprócz słynnej sosny, same widoki na przełom i otaczające góry dają mnóstwo możliwości do ciekawych kadrów. Rano i wieczorem światło jest szczególnie ładne, choć wtedy trzeba liczyć się z tym, że zejście może wypaść po zmroku.

Osoby szukające spokoju powinny unikać weekendów i lipca-sierpnia, bo wtedy na szczycie bywa tłoczno. Wczesna wiosna lub jesień to lepszy czas na bardziej kameralne doświadczenie.

Co warto wiedzieć przed wyjściem

Wstęp na szczyt Sokolicy jest płatny – podobnie jak na Trzy Korony. Bilet kosztuje kilkanaście złotych (dokładne ceny najlepiej sprawdzić na stronie Pienińskiego Parku Narodowego, bo mogą się zmieniać). Dobra wiadomość: ten sam bilet uprawnia do wejścia na Trzy Korony tego samego dnia, więc jeśli ktoś ma siły, może zaliczyć oba szczyty.

Na całą wycieczkę warto zarezerwować 3-4 godziny, licząc z przerwą na podziwianie widoków i zrobienie zdjęć. Jeśli planujemy też przeprawę tratwą, doliczyć trzeba czas oczekiwania na przystani.

Dojazd do punktów startowych nie stanowi problemu. Zarówno Szczawnica, jak i Krościenko nad Dunajcem mają parkingi, choć w sezonie mogą być zapchane. Lepiej przyjechać wcześnie rano albo zostawić auto gdzieś dalej i dojść pieszo – to i tak część przygody.

Praktyczne informacje

Wysokość szczytu: 747 m n.p.m.

Czas wejścia: około 1-1,5 godziny ze Szczawnicy, nieco dłużej z Krościenka

Ceny biletów: kilkanaście złotych (bilet wspólny z Trzema Koronami), aktualne ceny na stronie Pienińskiego Parku Narodowego

Najlepszy okres: maj-październik, choć szlak jest dostępny przez cały rok (zimą wymaga odpowiedniego sprzętu)

Dojazd: Szczawnica lub Krościenko nad Dunajcem – obie miejscowości mają parkingi i są dobrze skomunikowane

Trudność: średnia – strome podejście, ale szlak dobrze oznakowany i zabezpieczony

Pod szczytową ścianą Sokolicy znajduje się charakterystyczna skała zwana Głową Cukru, którą najlepiej widać z Drogi Pienińskiej. To dobry punkt orientacyjny podczas spływu Dunajcem – flisakowie często o niej opowiadają.

Sokolica to miejsce, które łączy w sobie kilka rzeczy naraz: niezłe widoki, odrobinę wysiłku fizycznego i kawałek historii zapisanej w korze starych sosen. Nie trzeba być doświadczonym górołazem, żeby tam dotrzeć, ale trzeba mieć ochotę na solidne podejście. W zamian dostaje się panoramę, która pokazuje Pieniny z jednej z lepszych perspektyw.