W centrum Szczawnicy, na Placu Dietla, stoi drewniany budynek w stylu szwajcarskim, gdzie każdego dnia można spróbować sześciu różnych wód mineralnych wprost ze źródła. Pijalnia Wód Leczniczych to nie tylko punkt obowiązkowy dla kuracjuszy, ale też ciekawe miejsce dla każdego, kto chce poznać to, czemu Szczawnica zawdzięcza swoją uzdrowiskową sławę.
Wody tutaj mają charakterystyczny, lekko kwaskowaty smak – miejscowi nazywają je „szczawikami”. Dla niektórych to nabyta przyjemność, inni od razu doceniają ich orzeźwiający charakter.
- sześć różnych wód mineralnych
- unikalny smak i właściwości
- historia sięgająca 1863 roku
- piękna architektura w stylu szwajcarskim
- możliwość spróbowania wód prosto ze źródła
Historia Domu nad Zdrojami
Pierwszy budynek pijalni powstał już w 1863 roku z inicjatywy Józefa Stefana Szalaya, który był wówczas właścicielem uzdrowiska. Dom nad Zdrojami przez dziesięciolecia stanowił serce kurortu – w okresie międzywojennym przeszedł gruntowną modernizację, a pijalnia działała nieprzerwanie przez niemal 140 lat.
W 2002 roku budynek strawił pożar. Przez kilka lat pijalnia funkcjonowała w tymczasowej lokalizacji, aż w 2008 roku odbudowano obiekt, starannie odtwarzając jego pierwotny charakter. Obecna konstrukcja zachowuje klimat dziewiętnastowiecznego uzdrowiska, choć wnętrze jest już nowoczesne i funkcjonalne.
Źródła wód mineralnych w Szczawnicy odkryto w 1807 roku, ale ich systematyczne wykorzystanie w lecznictwie rozpoczęło się dopiero w latach 30. XIX wieku. Pierwszym udokumentowanym kuracjuszem był sam car Aleksander I.
Sześć wód – sześć różnych właściwości
W pijalni dostępne są wody z sześciu źródeł, każde o nieco innym składzie mineralnym i przeznaczeniu. Wszystkie to szczawy wodorowęglanowo-chlorkowo-sodowe, ale różnią się zawartością poszczególnych pierwiastków.
Helena to jedna z delikatniejszych w smaku – zawiera sporo żelaza, przez co polecana jest osobom z niedokrwistością i podwyższonym cholesterolem. Dobrze działa też przy problemach z drogami oddechowymi i osteoporozie. Źródło odkryto stosunkowo niedawno, bo w 1966 roku podczas prac geologicznych w Parku Dolnym.
Magdalena i Jan to wody dostępne również w osobnej, mniejszej przeszklonej pijalni przy ulicy Zdrojowej, gdzie przez cały rok organizowane są wystawy lokalnych artystów. Jan szczególnie pomaga przy nadkwasocie żołądka i chorobach dróg oddechowych.
Józefina, nazwana na cześć żony pierwszego właściciela uzdrowiska, zawiera jod i stosuje się ją głównie w leczeniu astmy oraz chorób górnych i dolnych dróg oddechowych. Źródło Józef z tego samego szybu eksploatacyjnego również ma wysoką zawartość jodu.
Stefan to woda bogata w wapń, która wzmacnia kości i podnosi poziom „dobrego” cholesterolu HDL. Szczególnie polecana dla osób z osteoporozą.
Jak to działa i dla kogo
Wody mineralne nie są zwykłym napojem – ich skład chemiczny rzeczywiście wpływa na organizm. Zawierają wodorowęglany, chlorki sodu, wapń, magnez, bromki, jodki i kwas metaborowy – składniki, których nie znajdziesz w kranówce ani butelkowanej wodzie ze sklepu.
Kuracjusze przebywający w sanatorium mają zazwyczaj przepisaną konkretną wodę i dawkowanie. Turyści mogą spróbować dowolnej, choć warto wcześniej sprawdzić właściwości – niektóre wody mają działanie przeczyszczające, co może być zaskoczeniem.
Miejsce przyciąga różne grupy. Seniorzy przychodzą tu regularnie podczas turnusów sanatoryjnych. Rodziny z dziećmi traktują wizytę jako ciekawostkę i okazję do edukacji – dzieci zazwyczaj krzywią się na smak, ale chętnie próbują. Młodsi turyści zaglądają z ciekawości, bo nie każdy miał okazję pić wodę wprost ze źródła.
W Szczawnicy funkcjonuje 12 źródeł wód mineralnych, ale tylko sześć jest ogólnodostępnych w pijalni. Pozostałe wykorzystywane są w zabiegach balneologicznych w sanatorium.
Co jeszcze zobaczyć w budynku
Na piętrze Domu nad Zdrojami działa Galeria Pijalni Wód Mineralnych. To niewielka przestrzeń wystawiennicza, gdzie prezentowane są prace lokalnych twórców – malarstwo, rzeźba, hafty. Ekspozycje zmieniają się regularnie, więc nawet przy kolejnej wizycie można trafić na coś nowego.
Sam budynek, utrzymany w stylu szwajcarskim z charakterystyczną drewnianą architekturą, dobrze komponuje się z otoczeniem. Plac Dietla to reprezentacyjna część Szczawnicy, z zadbaną zielenią i ławkami – można tu usiąść po degustacji wód.
Praktyczne informacje przed wizytą
Pijalnia jest czynna codziennie. Wstęp jest płatny – za symboliczną opłatę (kilka złotych) można napić się wybranej wody. Nie ma limitu ilości, ale przy pierwszym kontakcie z wodami mineralnymi lepiej nie przesadzać – organizm potrzebuje czasu na przyzwyczajenie.
Warto zabrać własny kubek lub butelkę, choć na miejscu można dostać jednorazowe naczynia. Niektórzy kuracjusze przychodzą z tradycyjnymi porcelanowymi kubkami do wód mineralnych – to część uzdrowiskowego rytuału.
Obiekt znajduje się we wschodniej części Placu Dietla, w centrum miejscowości. Z głównej ulicy Głównej wystarczy skręcić w ulicę Zdrojową i iść lekko pod górę. Spacer zajmuje kilka minut. Parking znajduje się w pobliżu, choć latem bywa zatłoczony.
Ile czasu przeznaczyć i co dalej
Sama wizyta w pijalni to kwestia 15-30 minut, chyba że ktoś chce spokojnie posiedzieć i spróbować kilku rodzajów wody. Jeśli na piętrze akurat jest ciekawa wystawa, można doliczyć kolejne 20 minut.
Miejsce dobrze łączy się z innymi atrakcjami w centrum Szczawnicy. Tuż obok znajduje się Park Górny im. Adama Stadnickiego – idealny na spacer po degustacji wód. W okolicy jest też druga, mniejsza pijalnia „Magdalena” przy ulicy Zdrojowej, warta odwiedzenia ze względu na kameralny charakter i wspomniane wystawy.
Dla osób zainteresowanych tematyką uzdrowiskową warto wybrać się również do Zakładu Przyrodoleczniczego przy ulicy Zdrojowej 26, gdzie dostępny jest pełny zakres kuracji pitnych.
Adres: Plac Dietla, 34-460 Szczawnica
Cena: kilka złotych za degustację (aktualne ceny najlepiej sprawdzić na miejscu lub na stronie pijalniaszczawnica.pl)
Czas wizyty: 20-45 minut
Dojazd: pieszo z centrum Szczawnicy (5-7 minut), parking w pobliżu
