Ruiny zamku w Czorsztynie górują nad Jeziorem Czorsztyńskim z wysokiej skały, tworząc widok, który zatrzymuje turystów na dłużej. To gotycka warownia z XIV wieku, która przez stulecia broniła granicy polsko-węgierskiej i szlaku handlowego wiodącego przez dolinę Dunajca. Dziś pozostały z niej kamienne mury, baszty i fragmenty pomieszczeń, ale to wystarczy, żeby poczuć klimat średniowiecznej twierdzy i zobaczyć panoramę, której pozazdrościć może niejedna atrakcja w regionie.
W przeciwieństwie do lepiej zachowanego zamku w Niedzicy po drugiej stronie jeziora, Czorsztyn nie został odbudowany do pierwotnej świetności. Pozostał ruiną. I właśnie w tym tkwi jego urok.
- malownicze widoki na Jezioro Czorsztyńskie
- autentyczne średniowieczne ruiny
- historia związana z Kazimierzem Wielkim
- bliskość do Pienin i Dunajca
- możliwość wyobrażenia sobie dawnych czasów
Twierdza Kazimierza Wielkiego nad Dunajcem
Pierwsze wzmianki o warowni w Czorsztynie pojawiają się w XIII wieku, gdy obiekt należał jeszcze do starosądeckiego klasztoru klarysek. Drewniana budowla zmieniła się w kamienną fortecę za czasów Kazimierza Wielkiego, który w 1350 roku zlecił budowę murowanej warowni granicznej. Grube mury z łamanego wapienia krynoidowego miały strategiczne znaczenie podczas konfliktów z Królestwem Węgier i Zakonem Krzyżackim.
Zamek pełnił funkcję obronną, ale też administracyjną i handlową. W jego murach gościli monarchowie – Kazimierz Wielki, Jadwiga Andegaweńska, Władysław Warneńczyk. Przez pewien czas starostą czorsztyńskim był Zawisza Czarny z Garbowa, legendarny rycerz i dyplomata. Twierdza skutecznie odpierała ataki najeźdźców przez stulecia.
Świetność skończyła się w XVIII wieku. W 1735 roku stacjonujące tu wojska kozackie zdewastowały obiekt. Starosta nie miał środków na odbudowę. W 1790 roku piorun uderzył w zamek i spłonął dach, którego nigdy nie odtworzono. Opuszczone mury stały się źródłem budulca dla okolicznych mieszkańców, co tylko przyspieszyło proces niszczenia. Z dumnej warowni pozostała malownicza ruina.
Zamek w Czorsztynie nigdy nie został zdobyty siłą przez wrogie wojska. Upadł dopiero wtedy, gdy przestał być potrzebny – zniszczony przez własnych żołnierzy, porzucony przez właścicieli i strawiony przez ogień z nieba.
Co można zobaczyć w ruinach zamku
Do zwiedzania udostępniono ruiny zamku średniego i górnego, renesansową basztę Baranowskiego oraz Zieleniec. Nie ma tu odrestaurowanych komnat z meblami ani bogatych ekspozycji, ale właśnie to sprawia, że wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach.
Zwiedzanie zaczyna się od przejścia leśną alejką prowadzącą na teren zamku. Po kilku minutach spaceru staje się przed gotyckimi murami. Wejście prowadzi przez bramę z ostrołukowym wykrojem – widać w niej otwór na rygiel, który niegdyś zabezpieczał wrota. Kamienne obwody o grubości około 2 metrów idealnie wpasowują się w morfologię skały, na której wzniesiono twierdzę.
Na zamku górnym znajduje się niewielka wystawa poświęcona historii zamku i starostwa czorsztyńskiego. W pomieszczeniu zwanym „kuchnią” czeka też skromne lapidarium z fragmentami architektonicznymi. W baszcie Baranowskiego można obejrzeć reprodukcje starych pocztówek z kolekcji Pienińskiego Parku Narodowego.
Trzeba pokonać kilka kondygnacji schodami, żeby dostać się na wyższe poziomy. Schody są kamienne, miejscami strome, więc warto mieć wygodne obuwie. Wysiłek się opłaca.
Widoki, dla których warto się wspiąć
Z tarasów zamku górnego roztacza się panorama na Zbiornik Czorsztyński, Pieniny Spiskie i Tatry. Z okien baszty Baranowskiego widać Podhale, Gorce i fragment Pienin Czorsztyńskich. To jeden z najlepszych punktów widokowych w okolicy – stąd można zobaczyć zarówno zamek w Niedzicy po drugiej stronie jeziora, jak i rozległe tereny górskie.
Wiele osób przyjeżdża tu właśnie dla tych widoków. Fotografie zrobione z murów czorsztyńskiej warowni mają w sobie coś szczególnego – połączenie kamiennych ruin na pierwszym planie z turkusową taflą jeziora i górskimi szczytami w tle.
Z zamku w Czorsztynie widać zamek w Niedzicy i odwrotnie. Obie warownie przez stulecia strzegły tego samego szlaku handlowego, patrząc na siebie z przeciwległych brzegów Dunajca. Dziś dzieli je sztuczne jezioro, ale wciąż są nierozłączne w krajobrazie Pienin.
Legendy i tajemnice czorsztyńskich murów
Wokół zamku narosło wiele legend. Jedna z nich mówi o duchach dawnych właścicieli, którzy mają nocami wędrować po ruinach. Inna opowiada o ukrytych skarbach, które miały zostać zamurowane w podziemnych lochach przed najazdem wrogów. Nie ma dowodów na prawdziwość tych historii, ale dodają one klimatu podczas zwiedzania.
Lokalna tradycja głosi też, że w murach zamku ukryto tajemnicze przejście łączące Czorsztyn z Niedzicą. Miało biec tunelem pod dnem Dunajca. Żadne badania archeologiczne nie potwierdziły istnienia takiego korytarza, ale legenda wciąż żyje.
Dla kogo jest ta wycieczka
Zamek w Czorsztynie to miejsce dla miłośników historii, którzy nie potrzebują wystylizowanych wnętrz i multimedialnych ekspozycji. Wystarczą im autentyczne kamienie, które pamiętają średniowieczne bitwy. To też świetny punkt dla fotografów i osób szukających widokowych tras.
Rodziny z dziećmi również znajdą tu coś dla siebie – dzieciaki uwielbiają wspinać się po schodach w wieżach i bawić w rycerzy na murach. Trzeba tylko uważać, bo niektóre fragmenty nie są zabezpieczone barierkami. Młodsze dzieci powinny być pod stałym nadzorem.
Nie jest to miejsce dla osób z problemami z poruszaniem się – teren wymaga chodzenia po nierównych powierzchniach i pokonywania schodów. Brak wind i innych ułatwień.
Jak połączyć zwiedzanie z innymi atrakcjami
Wiele osób zwiedzających Czorsztyn łączy tę wycieczkę z wizytą w zamku w Niedzicy. Między obiektami kursują promy – można zostawić samochód przy jednym zamku, przepłynąć na drugi brzeg jeziora i wrócić łodzią. To wygodne rozwiązanie, które pozwala zobaczyć oba zabytki i dodatkowo popłynąć po zbiorniku.
Rejs promem trwa kilkanaście minut. Z pokładu widać obie warownie z perspektywy niedostępnej z lądu. Bilety na prom można kupić w kasach przy parkingu w Czorsztynie lub w Niedzicy.
W okolicy warto też wybrać się na spacer wzdłuż brzegu jeziora, odwiedzić zaporę wodną w Niedzicy czy wybrać się na spływ Dunajcem przez Przełom Pieniny. Czorsztyn stanowi dobry punkt startowy do eksploracji tego rejonu Pienin.
Praktyczne informacje – bilety, godziny, dojazd
Godziny otwarcia:
- 1 maja – 30 września: 9:00 – 18:00
- 1 października – 30 kwietnia: 10:00 – 15:00
Ceny biletów:
- Bilet normalny: 10 zł
- Bilet ulgowy: 5 zł (uczniowie, emeryci, renciści, żołnierze, osoby niepełnosprawne)
- Dzieci do lat 7: wstęp bezpłatny
Parking: Płatny parking znajduje się przy drodze prowadzącej do zamku. Przez pierwsze 90 minut postoju nie pobiera się opłat od osób zwiedzających ruiny – wystarczy okazać przy wyjeździe bilet wstępny na zamek oraz niefiskalny kwit parkingowy. Ruiny zamku znajdują się na terenie Pienińskiego Parku Narodowego, więc nie można dojechać tam samochodem. Od parkingu do zamku prowadzi leśna alejka – spacer zajmuje kilka minut.
Dojazd: Czorsztyn leży około 30 km od Nowego Targu i tyle samo od Szczawnicy. Z obu miejscowości dojazd samochodem zajmuje około 20-30 minut. Zamek znajduje się na północnym brzegu Jeziora Czorsztyńskiego, przy drodze wojewódzkiej nr 969.
Ile czasu przeznaczyć: Samo zwiedzanie ruin zajmuje 45-60 minut. Jeśli doliczyć czas na podziwianie widoków, robienie zdjęć i ewentualnie spacer po okolicy, warto zarezerwować około 1,5-2 godziny. Połączenie z rejsem promem i zwiedzaniem zamku w Niedzicy to już wycieczka na pół dnia.
Kontakt: Zamek w Czorsztynie jest zarządzany przez Pieniński Park Narodowy. Telefon: 18 262 56 02, e-mail: [email protected]
