Ścieżka pieszo-rowerowa Przełomem Dunajca (Szczawnica – Czerwony Klasztor)

Droga Pienińska to dziewięciokilometrowa trasa wzdłuż Dunajca, która łączy Szczawnicę z leżącym po słowackiej stronie Czerwonym Klasztorem. Większość jej przebiegu wiedzie po stronie słowackiej, tuż przy brzegu rzeki, oferując widoki na wapienne ściany Pienin i tratwy flisackie sunące po wodzie. To jedna z tych tras, które sprawdzają się zarówno na rowerową przejażdżkę, jak i niespieszny spacer – nawierzchnia jest utwardzona, a profil łagodny, choć z kilkoma niewielkimi podjazdami.

Całą trasę w obie strony można pokonać w 2-3 godziny rowerem, ale warto zarezerwować cały dzień. Po drodze czekają miejsca na odpoczynek, punkty widokowe i oczywiście sam Czerwony Klasztor, który zasługuje na więcej niż tylko szybkie zdjęcie.

Ścieżka pieszo-rowerowa Przełomem Dunajca (Szczawnica – Czerwony Klasztor)
Pienińska 11, 34-460 Szczawnica
★ 4.9
Droga Pienińska to malownicza trasa wzdłuż Dunajca, łącząca Szczawnicę z Czerwonym Klasztorem. To idealne miejsce na rowerową przejażdżkę lub relaksujący spacer, oferujące niezapomniane widoki na wapienne skały Pienin. Warto poświęcić cały dzień, by odkryć uroki tej historycznej drogi oraz jej otoczenia.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • zapierające dech w piersiach widoki
  • unikalna historia szlaku
  • idealna na rower i spacer
  • bliskość Czerwonego Klasztoru
  • możliwość odpoczynku w urokliwych miejscach

Historia drogi, która miała uratować kurort

Pomysł na drogę wzdłuż Przełomu Dunajca pojawił się już w latach czterdziestych XIX wieku, ale dopiero Józef Szalaj, właściciel Szczawnicy, wziął się za jej budowę na poważnie. Chodziło mu o uatrakcyjnienie uzdrowiska – gości trzeba było czymś zachęcić, a widoki na Dunajec i Pieniny wydawały się naturalnym magnesem.

Pierwszy odcinek, od Szczawnicy do Leśnego Potoku, powstał w latach 1870-75. Dalszą część dokończyła krakowska Akademia Umiejętności około 1880 roku. Budowa nie należała do prostych – rzeka tak wyerodowała skały, że trzeba było je kuć i tworzyć betonowe nasypy odporne na wodę. Ciekawostka: polską stronę finansowała strona polska, ale za budowę części węgierskiej (dzisiejsza Słowacja) również płacili Polacy. Całość oddano do użytku w 1882 roku, ponad 130 lat temu.

Droga Pienińska to jeden z najstarszych szlaków turystycznych w Pieninach – powstała, zanim region stał się popularnym celem wycieczek. Dziś przechodzi tędy kilkaset osób dziennie w sezonie.

Co zobaczysz po drodze

Trasa zaczyna się przy przystani flisackiej w Szczawnicy, tam gdzie Grajcarek wpada do Dunajca. Tuż obok stoi skała Kotuńka z figurą górala, która wita gości od 1997 roku (pierwsza figurka stanęła tu jeszcze w 1875). Legenda mówi, że skałę niósł diabeł, który chciał zrzucić ją na Zamek Pieniński – ale kogut zapiał i czort upuścił swój ładunek do rzeki.

Niedaleko przystani znajduje się niewielka wysepka zwana Cyplem, na którą prowadzi drewniany mostek. Na środku usypano wielkiego ptaka – warto na chwilę się zatrzymać.

Dalej droga wiedzie wzdłuż Dunajca, z jednej strony rzeka i tratwy flisackie, z drugiej stromy zbocza porośnięte lasem. W miejscu gdzie Leśnicki Potok wpada do Dunajca, odchodzi boczna ścieżka do Leśnicy – jedynej miejscowości całkowicie położonej w środku Pienin. Dotrzesz tam w 20-30 minut, są tam restauracje i pensjonaty.

Po polskiej stronie nawierzchnia jest asfaltowa, po przekroczeniu granicy zmienia się w szutr i ubitą ziemię. W jednym z najładniejszych punktów wyłożono kostkę brukową i podzielono szlak na część pieszą i rowerową. Miejscami droga potrafi być wąska, szczególnie gdy jest dużo ruchu.

Czerwony Klasztor – cel wyprawy

Po dziewięciu kilometrach docierasz do Czerwonego Klasztoru, dawnego klasztoru kartuzów z charakterystycznym czerwonym dachem. Dziś mieści się tu muzeum, które opowiada historię zakonu i regionu. Wokół klasztoru są restauracje, gdzie można spróbować słowackich specjałów i odpocząć przed drogą powrotną.

Nie każdy wie, że z Czerwonego Klasztoru można kontynuować wycieczkę dalej – ścieżka biegnie aż do Leśnicy drogą przez przełęcz pod Tokarnią. To już jednak inna trasa, wymagająca więcej czasu.

Rowerem czy pieszo? Dla kogo ta trasa

Trasa nadaje się dla rodzin z dziećmi – mniejsze dzieci można zabrać na fotelik lub do przyczepki, większe pojadą same. Profil jest łagodny, choć w 2-3 miejscach trzeba podjechać pod niewielkie wzniesienie. Nic dramatycznego – sporo osób po prostu prowadzi rower i to żaden wstyd.

Pieszo zajmuje to oczywiście dłużej, ale spacer wzdłuż Dunajca ma swój urok. Można iść w swoim tempie, zatrzymywać się gdzie chce i obserwować tratwy sunące po wodzie.

Nie ma sensu dopłacać do roweru elektrycznego – przy przeciętnej kondycji spokojnie da się przejechać całą trasę na zwykłym rowerze. Najlżejsze przełożenie przyda się może dwa razy.

Najlepiej wyruszać wcześnie rano, przed godziną 9. Później na szlaku robi się tłoczno – to jedna z najpopularniejszych tras w Pieninach, odwiedzana zarówno przez Polaków, jak i Słowaków.

Praktyczne informacje – ceny, dojazd, parking

Na samej trasie nie pobiera się opłat za wstęp do Pienińskiego Parku Narodowego. Granicę ze Słowacją przekraczasz bez kontroli – wystarczy dowód osobisty.

Wypożyczalnie rowerów znajdziesz zarówno w Szczawnicy przy przystani flisackiej, jak i w Sromowcach Niżnych przy moście na Dunajcu. Ceny wynoszą około 7 złotych za godzinę (dane z ostatnich sezonów). Można odebrać rower w jednym miejscu i zostawić w drugim – to wygodne rozwiązanie, jeśli nie planujesz wracać tą samą drogą.

Parking w Sromowcach Niżnych (ulica Szkolna, przy kościele Narodzenia NMP) kosztuje 12 złotych za cały dzień. Kilka lat temu postój był bezpłatny, ale czasy się zmieniły. W Szczawnicy przy przystani flisackiej również są płatne parkingi.

Ile czasu przeznaczyć? Samo przejechanie trasy w obie strony to 2-3 godziny rowerem. Dodaj czas na postoje, podziwianie widoków, ewentualnie posiłek w Czerwonym Klasztorze i zwiedzanie muzeum – łącznie wyjdzie ci 4-6 godzin. Jeśli idziesz pieszo, zaplanuj cały dzień.

Najlepsza pora? Trasa jest dostępna od wiosny do jesieni. Jesienią kolory są szczególnie efektowne – żółte i pomarańczowe liście odbijają się w wodzie Dunajca. Latem może być gorąco, ale bliskość rzeki daje trochę ochłody.

Co jeszcze warto wiedzieć

Droga Pienińska to część dłuższej trasy Velo Dunajec, która biegnie wzdłuż rzeki przez kilkadziesiąt kilometrów. Jeśli masz więcej czasu i energii, możesz połączyć tę trasę z innymi odcinkami – na przykład z Velo Czorsztyn wokół jeziora.

Na Dunajcu organizowane są komercyjne spływy kajakowe i pontonowe, ale największą atrakcją pozostają tradycyjne spływy flisacką tratwą. Tratwy startują w Sromowcach Niżnych i kończą przy przystani w Szczawnicy – możesz obserwować je z brzegu, idąc lub jadąc Drogą Pienińską.

W okolicy jest też spora skała zwana Wylizaną, widoczna przy ujściu Leśnickiego Potoku do Dunajca. Warto zwrócić na nią uwagę – to jeden z charakterystycznych punktów orientacyjnych na trasie.

Jeśli wybierasz się późną wiosną lub wczesną jesienią, sprawdź wcześniej, czy granica jest otwarta – w przeszłości zdarzały się okresowe zamknięcia związane z różnymi ograniczeniami. Obecnie przejście działa bez przeszkód, ale zawsze lepiej sprawdzić aktualne informacje przed wyjazdem.