Kuligi na trasie Szczawnica-Sewerynówka

Kulig ze Szczawnicy na Sewerynówkę to zimowa przejażdżka saniami konnymi przez Popradzki Park Krajobrazowy, która łączy tradycyjną zabawę z odkrywaniem jednego z ciekawszych zakątków Beskidu Sądeckiego. Trasa wiedzie malowniczą drogą wzdłuż potoku Sopotnickiego, mijając po drodze największy wodospad tego regionu. To opcja dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż standardowa przejażdżka – tutaj dostajesz kawałek historii, piękne widoki i atmosferę, której nie znajdziesz na zatłoczonych trasach w bardziej popularnych kurortach.

Sewerynówka, cel wyprawy, to polana położona zaledwie 5 kilometrów od centrum Szczawnicy, ale czuje się jakby była w zupełnie innym świecie. Nazwa pochodzi od hrabiego Seweryna Fredry, brata słynnego komediopisarza Aleksandra. W XIX wieku zarząd miejscowych kąpielisk wybudował tu dom w kształcie świątyni, któremu nadano nazwę „Sewerynka”. Budynek już nie istnieje, ale nazwa została i dziś określa całą okolicę – polanę, osiedle, punkt startowy szlaków w Pasmo Radziejowej.

Kuligi na trasie Szczawnica-Sewerynówka
34-460 Szczawnica
★ 4.7
Kulig ze Szczawnicy na Sewerynówkę to niezwykła zimowa przygoda, która łączy tradycję z pięknem natury. Przejażdżka saniami konnymi przez malowniczy Popradzki Park Krajobrazowy oferuje niezapomniane widoki i atmosferę, której nie znajdziesz w popularnych kurortach. Mijając największy wodospad Beskidu Sądeckiego, poczujesz magię zimowych Pienin i odkryjesz kawałek lokalnej historii.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • malownicza trasa wzdłuż potoku Sopotnickiego
  • największy wodospad Beskidu Sądeckiego
  • unikalna atmosfera wieczornego kuligu
  • możliwość pieczenia kiełbasek przy ognisku
  • sanie wyściełane baranimi skórami

Przejażdżka przez Popradzki Park Krajobrazowy

Sama trasa kuligu to około 40-60 minut jazdy góralskimi saniami wyściełanymi baranimi skórami. Nie brzmi może długo, ale wystarczy, żeby poczuć klimat zimowych Pienin i Beskidu Sądeckiego. Konie ciągną zaprzęg drogą, która latem służy pieszym i rowerzystom, zimą zaś zamienia się w idealną trasę do kuligu.

Po drodze mijasz wodospad Zaskalnik – największy w całym Beskidzie Sądeckim, położony na potoku Sopotnickim. Zimą, gdy woda zamarza, wodospad tworzy lodowe formy, które wyglądają jak rzeźby. Niedaleko znajduje się karczma „Czarda”, która działa w tym miejscu od XIX wieku, choć obecny budynek jest już nowy. Dawna karczma działała pod węgierską nazwą „Csárda”, co przypomina o czasach, gdy Szczawnica była pod wpływami cesarstwa austriacko-węgierskiego.

Założycielem uzdrowiska w Szczawnicy był József Szalay – węgierski szlachcic, który w XIX wieku dostrzegł potencjał miejscowych wód mineralnych. To właśnie dzięki niemu Szczawnica stała się modnym kurortem, do którego zjeżdżała arystokracja z całej monarchii austro-węgierskiej.

Dwa warianty kuligu – popołudniowy i wieczorny

Organizatorzy oferują dwa sposoby na przeżycie tej przygody. Wersja popołudniowa to po prostu przejażdżka saniami – wsiadasz, okrywasz się kocami, słuchasz dzwonków przy końskich postronkach i podziwiasz zimowy krajobraz. Trwa około 40-50 minut i kosztuje 45 zł dla dorosłych, 35 zł dla dzieci do 12 lat. Dzieci do 3 lat na kolanach jadą za darmo.

Wariant wieczorny to zupełnie inna historia. Do przejażdżki dochodzą pochodni oświetlające trasę, pieczenie kiełbasek przy ognisku i grzane wino lub herbata. Cena wzrasta do 65 zł dla dorosłych i 55 zł dla dzieci, ale atmosfera jest nie do podrobienia – płomienie pochodni odbijające się w śniegu, zapach dymu z ogniska, ciepło grzańca po powrocie. Taki kulig trwa około godziny i często kończy się przy ognisku, gdzie można przedłużyć zabawę.

Warto wiedzieć, że sanie są czteroosobowe. Jeśli jedziecie w mniejszej grupie, trzeba dopłacić 60 zł za każde puste miejsce. Grupa pięcioosobowa? Ktoś może zająć miejsce obok woźnicy, na tak zwanym „koźle”.

Tradycja kuligów w Polsce i Szczawnicy

Kuligi w Polsce mają długą historię – pierwsze wzmianki sięgają XVI wieku. Początkowo były rozrywką magnaterii i szlachty, organizowaną najczęściej w ostatnim tygodniu karnawału, zwanym zapustami. Po rozbiorach Polski kuligi nabrały wymiaru patriotycznego – stały się sposobem kultywowania polskiej tradycji narodowej na przekór zaborcom.

Na czele takiego kuligu stał wodzirej zwany Arlekinem, który planował trasę tak, by łączyć zwaśnione rody szlacheckie na wypadek wspólnej akcji przeciwko okupantom. Niektóre kuligi trwały kilkanaście dni i przemierzały ogromne odległości. Dziś to oczywiście już tylko historia, ale góralski przewodnik podczas przejażdżki chętnie opowie o dawnych czasach i historii Szczawnicy.

Wieczorne kuligi zawsze odbywały się z towarzyszeniem pochodni, muzyki i śpiewu. Ta tradycja przetrwała do dziś – wieczorne kuligi w Szczawnicy wciąż wykorzystują pochodnie do oświetlenia trasy, tworząc magiczną atmosferę.

Co jeszcze zobaczysz na Sewerynówce

Sewerynówka to nie tylko punkt docelowy kuligu. W górnej części polany stoi kaplica, do której prowadzi asfaltowa droga. Znajduje się tu też leśniczówka, ujęcie wody dla miasta Szczawnica i Dom Pienińskiego Oddziału Związku Podhalan. To miejsce, gdzie zaczyna się wiele szlaków turystycznych prowadzących w Pasmo Radziejowej – na Przechybę, Przysłop, Wielki Rogacz, a dalej na Obidzę.

W dolnej części Sewerynówki, przy wodospadzie Zaskalnik, działa wspomniana już karczma „Czarda”. Po II wojnie światowej oryginalny drewniany budynek został rozebrany, przeniesiony na drugą stronę potoku i zamieniony na siedzibę Ochotniczej Straży Pożarnej. Obecna karczma mieści się w nowym budynku, ale wciąż jest dobrym miejscem na posiłek przed lub po kuligu.

Dla kogo jest ten kulig

Kulig na trasie Szczawnica-Sewerynówka sprawdzi się praktycznie dla każdego. Rodziny z dziećmi docenią krótki czas przejażdżki – godzina to maksimum, więc nawet młodsze pociechy nie zdążą się znudzić. Dzieci uwielbiają konie, dzwonki, kołysanie się sań i możliwość schowania się pod kocami.

Pary znajdą tu romantyczną atmosferę, zwłaszcza podczas wieczornego kuligu z pochodniami. Grupy znajomych mogą połączyć przejażdżkę z biesiadą przy ognisku. Seniorzy też nie będą mieli problemu – wsiadanie do sań jest łatwe, a trasa nie wymaga żadnego wysiłku fizycznego.

Jedyne ograniczenie to oczywiście zima i śnieg. Sezon kuligów w Szczawnicy rozpoczyna się zwykle w grudniu i trwa do końca lutego, czasem do marca, jeśli pogoda dopisze. Zapisy na kuligi zaczynają się już 1 grudnia.

Praktyczne informacje – ceny, godziny, dojazd

Ceny kuligów:

  • Kulig popołudniowy (40-50 minut): 45 zł dorośli, 35 zł dzieci do 12 lat
  • Kulig wieczorny z pochodniami, pieczeniem kiełbasek i grzańcem (około 60 minut): 65 zł dorośli, 55 zł dzieci do 12 lat
  • Dzieci do 3 lat na kolanach: gratis (przy minimum 4 osobach płatnych)
  • Dopłata za puste miejsce w saniach (sanie czteroosobowe): 60 zł

Niektórzy organizatorzy oferują nieco inne cenniki – warto sprawdzić aktualne ceny przed wyjazdem. Spotykane są też stawki 80 zł/70 zł za kulig wieczorny w zależności od organizatora.

Jak dojechać: Sewerynówka znajduje się około 5 kilometrów od centrum Szczawnicy. Organizatorzy kuligów zazwyczaj zapewniają transport busem z centrum do miejsca startu – przejazd trwa około 8 minut. Samodzielnie można dojechać samochodem – droga prowadzi wzdłuż potoku Sopotnickiego w górę, w stronę Pasma Radziejowej.

Rezerwacja: Kuligi wymagają wcześniejszej rezerwacji, zwłaszcza w weekendy i ferie zimowe. Można to zrobić przez lokalne biura turystyczne w Szczawnicy lub bezpośrednio u organizatorów. Zapisy na sezon zimowy rozpoczynają się już na początku grudnia.

Ile czasu zarezerwować: Sam kulig to 40-60 minut, ale warto doliczyć czas na dojazd (około 15-20 minut w obie strony) i ewentualną zabawę przy ognisku (30-45 minut). W sumie spokojnie można zaplanować 2-2,5 godziny na całą wyprawę.

Co zabrać ze sobą: Ciepłe ubranie, czapkę, rękawiczki i dobre buty. W saniach są koce i baranice, ale zimą potrafi być naprawdę mroźno, zwłaszcza gdy sanie nabierają prędkości. Aparat lub telefon z naładowaną baterią – zimowy krajobraz i konie w zaprzęgu to kadry, które warto uchwycić.

Szczawnica oferuje dwie główne trasy kuligów. Druga, oprócz Sewerynówki, prowadzi przez Rezerwat Przyrody Biała Woda w miejscowości Jaworki, około 7 kilometrów od centrum. Obie trasy mają swój urok, ale Sewerynówka jest bliżej i łatwiej dostępna.

Kulig na Sewerynówkę to propozycja, która łączy aktywny wypoczynek z relaksem, tradycję z rozrywką, historię z pięknem zimowej przyrody. Nie wymaga kondycji ani szczególnych umiejętności, a daje sporo radości i dobrych wspomnień. Dla rodzin z dziećmi odwiedzających Szczawnicę zimą to jedna z tych atrakcji, które warto wpisać w plan pobytu.