W Jaworkach, niewielkiej wsi u podnóża Pienin Małych, stoi kamienna świątynia z końca XVIII wieku, która przez ponad 150 lat służyła łemkowskiej społeczności. Dziś funkcjonuje jako kościół filialny pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, ale zachowała niemal wszystko, co czyni ją wyjątkową – od rokokowego ikonostasu po napisy w języku cerkiewnosłowiańskim. To jedno z niewielu miejsc w regionie, gdzie można zobaczyć autentyczne wnętrze cerkwi greckokatolickiej w niemal oryginalnym stanie.
- autentyczne wnętrze cerkwi greckokatolickiej
- piękny rokokowy ikonostas
- malowidła Andrija Demkowicza
- historia łemkowskiej społeczności
- malownicze otoczenie Pienin
Historia świątyni i łemkowskiej parafii
Pierwsza drewniana cerkiew stanęła tu w 1680 roku, ale spłonęła po niespełna 120 latach. W 1798 roku, kiedy w Jaworkach utworzono parafię unicką obejmującą także Białą i Czarną Wodę, zdecydowano się na budowę murowanej świątyni. Kamień sprowadzano aż ze słowackich Drużbaków, co samo w sobie było nie lada przedsięwzięciem.
Cerkiew powstała według wzorców architektury józefińskiej – cesarza Józefa II obowiązywały wtedy surowe przepisy dotyczące budowy świątyń dla wyznań tolerowanych w monarchii habsburskiej. Stąd klasycystyczna, prosta bryła z elementami późnobarokowymi, która miała podkreślać skromność i podporządkowanie administracji austriackiej. Mimo tych ograniczeń powstała budowla o wyrazistym charakterze – otynkowana, nakryta siodłowym dachem (pierwotnie gontowym), z baniastą kopułą na wieży i charakterystyczną smukłą wieżyczką na kalenicy.
W 1926 roku wnętrze ozdobił malarz Andrij Demkowicz, tworząc polichromię figuralną i ornamentalną, która do dziś zachwyca żywą kolorystyką i bogactwem motywów.
Po II wojnie światowej, w ramach akcji „Wisła” w latach 1946-1947, miejscową ludność łemkowską wysiedlono na tereny zachodniej Polski. Cerkiew przejął wówczas Kościół rzymskokatolicki i od tego czasu służy jako kościół filialny parafii w Szlachtowej.
Rokokowy ikonostas – najcenniejszy element wyposażenia
Wchodząc do środka, od razu rzuca się w oczy wielostrefowy ikonostas z końca XVIII wieku. To prawdziwe arcydzieło rokokowej sztuki sakralnej, wypełnione po brzegi elementami dekoracyjnymi. W centrum znajdują się złote carskie wrota, przez które podczas liturgii mogą przechodzić wyłącznie kapłani i biskupi.
Na ikonostasie przedstawiono ukrzyżowanie Jezusa – u jego stóp dwie płaczące niewiasty, po lewej stronie Jan Chrzciciel. W rokokowych ramach widnieją wizerunki patriarchów i proroków ze Starego Testamentu: Mojżesza i Jakuba. Pod sceną ukrzyżowania znajduje się postać Chrystusa Pantokratora w uroczystym stroju z paliuszem – prawą ręką błogosławi, w lewej trzyma kulę ziemską jako symbol władzy nad światem.
Na tej samej płaszczyźnie widać dwunastu apostołów, niżej Ostatnią Wieczerzę, a pod nią mandylion – wizerunek twarzy Jezusa, który według tradycji powstał bez udziału ludzkiej ręki. Cztery duże ikony to: ikona chramowa (namiestna) św. Jana Chryzostoma, Chrystus Nauczający, Matka Boża z Dzieciątkiem oraz św. Mikołaj Cudotwórca.
Polichromia i architektura wnętrza
Wnętrze cerkwi rozczłonkowane zostało wydatnymi pilastrami, a nad nawą i prezbiterium wznosi się sklepienie kolebkowe z lunetkami. Całość – zarówno sklepienie, jak i ściany – pokrywa polichromia wykonana przez Andrija Demkowicza w 1926 roku. Dekoracyjne motywy i żywa kolorystyka wprowadzają klimat, którego nie da się pomylić z żadnym kościołem łacińskim.
Na chórze muzycznym wspartym na potrójnej arkadzie widnieje napis w języku cerkiewnosłowiańskim, oznaczający „Chwała na wysokości (Bogu) i na ziemi pokój”. To jeden z nielicznych zachowanych elementów dawnego wystroju, który przypomina o pierwotnej funkcji świątyni.
Kamień użyty do budowy cerkwi sprowadzono ze słowackich Drużbaków – w XVIII wieku był to spory logistyczny wyczyn, świadczący o determinacji lokalnej wspólnoty.
Świątynia podzielona jest na trzy części – kruchtę, nawę główną i prezbiterium – zgodnie z tradycją wschodniej architektury sakralnej. Ten podział symbolizuje drogę człowieka do zbawienia: oczyszczenie, dojrzewanie duchowe i zjednoczenie z Bogiem.
Cmentarz z połemkowskimi nagrobkami
Od strony zachodniej do cerkwi przylega stary cmentarz parafialny z kamienno-drewnianym ogrodzeniem. Zachowały się tu połemkowskie nagrobki – skromne, często z napisami w cyrylicy, które są niemym świadectwem życia społeczności, która zamieszkiwała Jaworki do 1947 roku. Dla wielu osób to miejsce ma szczególne znaczenie emocjonalne – tu spoczywają przodkowie wysiedlonych rodzin.
Spacer po tym małym cmentarzyku pozwala lepiej zrozumieć historię regionu i wielokulturowy charakter Pienin. Warto poświęcić kilka minut na spokojne obejrzenie nagrobków i otoczenia cerkwi.
Dla kogo to miejsce?
Cerkiew w Jaworkach to przede wszystkim pozycja obowiązkowa dla miłośników architektury sakralnej i historii. Jeśli ktoś interesuje się kulturą łemkowską, dziedzictwem Karpat czy sztuką sakralną obrządku wschodniego – znajdzie tu autentyczne świadectwo przeszłości.
Rodziny z dziećmi również mogą tu zajrzeć, zwłaszcza w ramach szerszego zwiedzania okolicy (Jaworki to baza wypadowa do Wąwozu Homole). Samo zwiedzanie nie zajmuje dużo czasu – 20-30 minut wystarczy, żeby spokojnie obejrzeć wnętrze i cmentarz. Warto jednak pamiętać, że to wciąż czynna świątynia, więc należy zachować odpowiedni szacunek i ciszę.
Praktyczne informacje – godziny mszy, zwiedzanie, dojazd
Cerkiew zazwyczaj jest zamknięta poza godzinami nabożeństw. Zwiedzanie wnętrza możliwe jest przed lub po mszach świętych. Msze odprawiane są w następujących terminach:
- Niedziela: godz. 9:00
- Wtorek: godz. 7:00
- Czwartek: godz. 19:00 (w czasie zimowym 18:00)
- Sobota: godz. 17:00
Jeśli ktoś planuje wycieczkę do Wąwozu Homole z przewodnikiem, niektóre biura turystyczne oferują zwiedzanie cerkwi w ramach programu – świątynia jest wtedy specjalnie otwierana dla grupy. Warto o to zapytać przy rezerwacji wycieczki.
Wstęp do cerkwi jest bezpłatny, choć można zostawić dobrowolną ofiarę na utrzymanie zabytku.
Dojazd: Jaworki leżą około 8 km od Szczawnicy. Dojazd samochodem jest najprostszy – z Szczawnicy kierować się drogą w stronę Szlachtowej, a następnie dalej do Jaworek. Droga jest wąska, ale asfaltowa. Parking można znaleźć przy drodze w pobliżu cerkwi. Jaworki to koniec drogi – dalej tylko szlaki górskie.
Z Nowego Targu i Krościenka kursują autobusy do Jaworek, choć połączenia są rzadkie – warto wcześniej sprawdzić rozkład jazdy. Dla osób lubiących aktywność fizyczną opcją jest rower – trasa ze Szczawnicy jest malownicza, choć wymaga dobrej kondycji ze względu na przewyższenia.
Czas zwiedzania: 20-30 minut na cerkiew i cmentarz. Jeśli ktoś planuje połączyć wizytę z wycieczką do Wąwozu Homole (co jest bardzo dobrym pomysłem), należy zarezerwować około 3-4 godzin na całość.
